Co jest intrygującego książce Sandersona pt. “Rytm wojny. Seria Archiwum Burzowego Światła. Tom 4. Część 1”?

Czwarta część pt. “Rytm wojny. Seria Archiwum Burzowego Światła. Tom 4. Część 1” (https://www.taniaksiazka.pl/rytm-wojny-seria-archiwum-burzowego-swiatla-tom-4-czesc-1-brandon-sanderson-p-1503467.html) jest porównywalna do poprzedniej. Na szczęście Sanderson w powieści trzyma się nieszablonowego podejścia do fabuły, dzięki czemu sytuacja na targanym burzami kontynencie wciąż jest intrygująca i nieprzewidywalna, a uniwersum ukazuje kolejne warstwy, niczym cebula.

Jak zaczyna się akcja w tej książce?

Książka zaczyna się od wspomnienia Navani z dnia śmierci Gavilara, dostarcza nam to całkiem nowy obraz zmarłego monarchy. W tej części skupimy się bardziej na Navani i Venly. Przenosimy się rok po ostatnich zdarzeniach z dawcą przysięgi. Umysły Kaladina i Shalan stają się coraz straszniejsze i oboje będą musieli stawić czoła swoim demonom. Gdy Kaladin zastyga w walce, Dalinar zmuszony jest odsunąć go od obowiązków Arcymarszałka. Shalan i Adolin wyruszają na misję do stolicy Gonospren, podczas gdy Shalan, z ciężkim sercem, szuka szpiega w swoim wewnętrznym kręgu. Dalinar i Jasna opuszczają wieże wraz z Taravangianem, którego spodziewają się zdradzić. W tych sprzyjających okolicznościach planują po cichu przejąć wieżę. Venli chce rozwijać swoją moc jako światły rycerz, ale nie wiedząc, którą stronę wybrać, nie ufając ludziom i topiąc strach, próbuje działać po swojemu.

Co jeszcze znajdziemy w tej książce?

Poniżej znajdują się wspomnienia Wenley i Enoshai. Navani z pomocą swoich naukowców tworzy niesamowitą nową fabrykę niż przyciąga uwagę tajemniczej istoty, która potępia jego działania. W tej odsłonie w końcu poznajemy sekrety wieży Urithiru. Dowiadujemy się jeszcze na temat przekreślenia więzi ze sprenami przez prastarych świetlistych rycerzy, lecz pojawiają się jednocześnie kolejne pasjonujące pytania.

Dlaczego warto zagłębić się w tą pozycję?


Szczerze poleca się książkę pt. “Rytm wojny. Seria Archiwum Burzowego Światła. Tom 4. Część 1” i z niecierpliwością czekamy na kolejne części. Sanderson dotychczas wydawał książkę za książką, a w jego napiętym grafiku przyszedł czas na poznanie czwartego tomu jego najsłynniejszej serii. Fabuła okazuje się w tej części bardzo szybka, a w naszej głowie pojawi się coraz więcej pytań dotyczących kolejnych zagadek. Mamy nadzieję, że osiągnie znacznie więcej czytelników niż wcześniej. Ponieważ w całej swojej komplikacji jest to po prostu arcydzieło projektowania. Mimo drobnych błędów, jest to nadal pozycja obowiązkowa dla fanów serii.